Odliczanie VAT

styczeń 16th, 2012

Tym razem wpis na temat zupełnie nie związany z pozycjonowaniem. Związany natomiast z moimi próbami znalezienia konkretnej informacji na temat odliczania podatku VAT dla cudzoziemców, którzy robią w Polsce zakupy a są obywatelami państw spoza Unii Europejskiej.

Otóż każda taka osoba robiąc zakupy w Polsce może odliczyć sobie podatek VAT przy wyjeździe z Polski. Warunkiem jest aby wyjazd nastąpił maksymalnie po 3 miesiącach od zakupu. Są jednak jeszcze inne warunki, które przedstawiam poniżej:

- odliczenie przysługuje wyłącznie obywatelom spoza Unii Europejskiej,

- rozliczenia można dokonać wyłącznie na podstawie rachunków opiewających na kwotę równą lub wyższą od 200 PLN zakupów tego samego dnia w tym samym sklepie. Do każdego formularza (wypełnionego przez obsługę sklepu) może być dołączony wyłącznie jeden rachunek,

- odliczenia można dokonać wyłącznie po okazaniu nieużywanej rzeczy w biurze European Union Customs Office,

- odliczenia można dokonać wyłącznie dla rzeczy, które zostaną wywiezione poza teren Unii Europejskiej nie później niż ostatniego dnia trzeciego miesiąca licząc od daty zakupu,

- odliczenie może być dokonane wyłącznie gdy dokument odliczenia otrzymany w sklepie zostanie podstemplowany przez urzędnika European Union Customs (do wystawienia dokumentu potrzebne jest okazanie paszportu sprzedawcy w sklepie)

Dodać należy, że nie wszystkie sklepy umożliwiają zakupy VAT Free. Zwykle taki sklep oznaczony jest przy wejściu specjalną naklejką.

Miłych (i tanich!) zakupów!

Prezenty świąteczne

listopad 23rd, 2011

Dziś dotarła do mnie informacja o nowym projekcie fejsbookowiczów, którą zdecydowanie popieram.

Oto ona:

Zdecydujmy się na kupno prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych
przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi
wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która
wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji
w naszych okolicach… Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do
zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych
i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim
pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata… robiąc tak
więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie.
Jeśli się zgadzasz, skopiuj to i wklej na swojej tablicy.

Poza wklejeniem tego tekstu na tablicy na Facebooku polecam też rozpropagowanie tego w każdy inny sposób. Wklejając np. na blogach czy przesyłając znajomym.

Dodałbym abyśmy wspierali przede wszystkim polskich przedsiębiorców i polskich wytwórców. Myślę, że Polacy w takich chwilach, gdy kryzys zaczyna rozmontowywać całą gospodarkę (dodajmy, że chorą dzięki biurokratom UE i USA) potrafią się zjednoczyć. Liczę, że dzięki temu święta będą choć trochę lepsze.

Programy partnerskie

lipiec 16th, 2011

Programy partnerskie istnieją w internecie praktycznie od początku jego istnienia. Można powiedzieć, że sam internet jest jednym wielkim programem partnerskim. Przecież cała jego zasada polega na polecaniu sobie wzajemnie usług, towarów i wszelkiego typu innych rzeczy. Polecamy je sobie poprzez umieszczanie linków na naszych stronach internetowych do interesujących naszym zdaniem stron, polecamy także wklejając linki do e-maili, które wysyłamy do znajomych, przyjaciół lub zainteresowanych naszym newsletterem, polecamy także poprzez dzielenie się swoimi doświadczeniami na forach internetowych, wklejając linki do postów lub do sygnaturek, wreszcie polecamy towary i usługi rozmawiając przez internetowe komunikatory lub przesyłając dzięki nim odnośniki do ciekawych stron. To wszystko robimy praktycznie codziennie. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ktoś jednak może sobie zadać pytanie - faktycznie robię to codziennie, wkładam w to pewien wysiłek, dlaczego więc na tym nie zarobić? Takie pytanie z pewnością zadali sobie twórcy programów partnerskich (w skrócie PP), którzy postanowili zachęcić użytkowników do robienia tego co robią na co dzień i przy okazji zarabiania na tym.

Jak to działa? Zasada jest prosta - wszystkie wymienione wyżej czynności robimy, jednak wykorzystujemy do tego nie zwykłe linki jak do tej pory, ale linki “specjalne”, tzw. ref-linki. Różnią się one od zwykłych linków tym, że jedną z ich części jest tzw. numer referencyjny identyfikujący nas, jako osobę która poleciła dany produkt czy usługę. Dzięki temu twórcy programu wiedzą, że dana osoba skorzystała z danej usługi czy kupiła dany towar właśnie dzięki nam, klikając wcześniej w ref-link, który jej poleciliśmy. Ponieważ dla sprzedawcy towaru czy usługi liczy się jak największy obrót, dlatego opłaca mu się dzielić z nami prowizją od sprzedaży. Dzięki temu za każdy zakup produktu czy usługi przez osobę przez nas poleconą, sprzedawca wpłaca na nasze konto w programie partnerskim pewny procent od kwoty transakcji. Procenty są różne w zależności od tego co sprzedajemy i wahają się w granicach od 1% do nawet 50% i więcej procent. Pieniądze zarobione w ten sposób to tzw. pasywny dochód, czyli zarabiamy tylko dlatego że ktoś nam zaufał i dzięki nam dokonał zakupu. Mając kilka takich osób, którym coś poleciliśmy nie zarobimy wiele, ale jeśli takich osób będzie kilkadziesiąt, kilkaset czy kilka tysięcy? Kwoty zarobku są wtedy praktycznie nieograniczone - a przecież klientów wciąż możemy polecać i dzięki temu rozwijać sieć poleconych przez nas użytkowników.

Dodatkowo niektóre PP płacą też prowizję za II poziom polecenia, czyli dostajemy prowizję od zakupów osoby poleconej przez osobę poleconą przez nas. Można w ten sposób zarabiać nie wychodząc z domu. Prawda, że kusząca perspektywa?

Kamień, nożyczki, papier

marzec 10th, 2011

Od kilku dni jestem zafascynowany grą znaną nam z dzieciństwa pod nazwą kamień - nożyczki - papier. Na stronach New York Times’a udostępniono komputerową interaktywną wersję tej gry.

Gra jest wydawałoby się bardzo prosta, ponieważ wystarczy prawidłowo przewidzieć ruch przeciwnika. W tym wypadku jednak przeciwnikiem jest komputer. Mamy do wyboru możliwość gry na 2 poziomach - Nowicjusz i Weteran. Poziomy różnią się tym, że Nowicjusz przystępuje do gry z nami ucząc się naszych zachowań i sposobu gry “od początku”. Na tym poziomie wygrać nie jest trudno. Co innego na poziomie Weterana. W tym przypadku komputer korzysta z bazy danych ponad 200.000 gier, które już wykonał. Gramy więc z kimś kto nie dość, że grał ponad 200.000 razy, więc doświadczenie ma z pewnością większe od każdego człowieka na ziemi ale do tego jeszcze on pamięta wszystkie do tej pory rozegrane rozgrywki i wyciąga z nich wniosek co do naszego możliwego kolejnego ruchu. Korzysta przy tym z algorytmu wyławiającego spośród tych wszystkich gier ciągi 4 kolejnych ruchów - swoich i człowieka i na tej podstawie decyduje, jak zareaguje człowiek dobierając do tego swoją strategię. Jeśli wychodzi mu, że my pokarzemy nożyczki to on pokaże kamień, jeśli uzna, że my pokażemy papier to on nożyczki itd.

W każdej pojedyńczej rozgrywce w grze mogą paść 3 wyniki - nasze zwycięstwo, zwycięstwo komputera lub remis. Ja sam gram tylko z Weteranem, bo wtedy kombinować trzeba mocno. Polecam założenie sobie, że gramy np. do 10 lub 20 zwycięstw. Mój dotychczasowy najlepszy wynik dołączam na zdjęciu.

Zabawę w porównywanie wyników pomiędzy graczami na świecie nieco psuje fakt, że w czasie rozgrywki można podglądać ruchy i sposób myślenia komputera. Ja nie podglądałem osiągając ten wynik. Zachęcam też do tego żeby grać uczciwie.

Jak więc widać i co może każdy gracz poczuć nie jest to zwykła gra losowa ale zakłada wpływ inteligencji na wynik. W przypadku komputera mamy do czynienia z zalążkiem sztucznej inteligencji.

Powodzenia!

Inwestycje

luty 27th, 2011

W związku ze zbliżającym się kryzysem (tak, tak - prawdziwy kryzys dopiero przed nami a Ci, którzy już oznajmiają jego koniec niestety będą musieli na ten koniec jeszcze co najmniej kilka lat poczekać) warto pomyśleć o zabezpieczeniu swojego kapitału. Wielu z nas nie ma zbyt wielkich zasobów dlatego raczej nie wchodzą w grę inwestycje w nieruchomości (które i tak są już za drogie i razem z kryzysem czeka nas ich przecena).

Dobrą lokatą wydaje się wciąż ziemia, zwłaszcza, że nie potrzebujemy wielkich nakładów aby ją posiadać (jak w przypadku nieruchomości - podatki, remonty itp.). W szczególności ziemia rolna na terenach, które z czasem mogą zostać odrolnione.

Inną alternatywą są kruszce. Cena złota i srebra wciąż rośnie i nie zdziwiłbym się gdyby w ciągu kolejnych lat urosła jeszcze o kilkadziesiąt procent. Dlatego warto pomyśleć o ulokowaniu co najmniej części kapitału w sztabki srebra lub złota. Srebrne sztabki wydają się nawet lepszą inwestycją gdyż zdaniem wielu analityków srebro jest wciąż niedoszacowane w stosunku do złota. Poza sztabkami można kupować srebrne monety, które mają też wartość kolekcjonerską.

Warto rozpatrzyć też alternatywne inwestycje takie jak zakup wina czy autografów - to ostatnio bardzo modne sposoby inwestowania, obarczone jednak chyba większym ryzykiem niż srebro czy złoto, które od wieków jest stabilnym środkiem płatniczym w czasach kryzysów i wojen.