Przechwytywanie domen

marzec 10th, 2009

Każdy pozycjoner wie jak ważna jest dobra domena. Czy to używana pod zaplecze, czy też ta pozycjonowana. Czynników wpływających na to czy dana domena jest dobra jest oczywiście wiele. Ja chciałbym skupić się tutaj na jednym z nich. Jest nim wiek domeny. W sumie nie ma co się rozpisywać - domena jest jak wino - im starsza tym lepsza. Oczywiście mogą się zdarzyć przypadki zepsutego wina, i tak samo mogą się zdarzyć przypadki “zepsutych” (czyt. zbanowanych) domen, które choćby nie wiem ile leżały i tak trudno będzie zrobić z nich jakiś użytek. Można oczywiście zawsze słać reinclusion request’y do wielkiego G. ale poza nielicznymi przypadkami efektem będzie… wielkie G.
Jednym z tych nielicznych przypadków jest zmiana właściciela domeny. Jeśli przechwycimy domenę, której poprzedni właściciel nie szanował do tego stopnia, że została usunięta przez google z indeksu, możemy ubiegać się o jej przywrócenie do łask powołując się na to, że jesteśmy nowym właścicielem i z poprzednimi ekscesami nie mamy nic do czynienia. ALE… z moich doświadczeń wynika, że taka zbanowana domena jest już pod baczną obserwacją googla. Jeśli nie na zawsze to na pewno przez dłuższy czas. Stąd jakakolwiek próba zrobienia z takiej “odbanowanej” domeny pozycjonerskiego użytku (swl’e, sprzedaż linków, spamy, itp.) szybciutko skończy się kolejnym banem. I żegnajcie profity.
No ale ja miałem pisać nie o tym a o samym przechwytywaniu domen. Obecnie największym serwisem, który oferuje kilkadziesiąt tysięcy domen przechwyconych jest dropped.pl. I codziennie kilkaset a może i kilka tysięcy nowych możliwości. Sztuką jest jednak wybór z tego gąszcza prawdziwych perełek. Oprócz wieku liczy się podlinkowanie tej domeny, skąd ma linki i jakiej są mocy oraz czy przypadkiem nie mogą zostać szybko usunięte. Ważne też jest co było na danej domenie (czy aby nie jakś spamik) oraz czy ktoś nie ma praw do tej domeny (np. zastrzeżona nazwa czy znak towarowy). Jeśli potrzebujecie domeny w konkretnym celu sprawdzajcie też tematykę i co bardzo ważne ciągłość historii domeny. Jeśli była zaindeksowana nawet w 1996 roku a potem przez 10 lat nikt jej nie używał to jej historia niewiele znaczy. Ale jeśli była w ciągłym użytku, regularnie wzbogacana w treść i zdobyła sporo silnych linków to znaczy, że mamy do czynienia z prawdziwym diamentem.

Dla dociekliwych - domena conect.com.pl także pochodzi z odzysku :).

Historia domen internetowych

luty 24th, 2009

Internet rozwija się w tempie zgodnym z przewidywaniami opisanymi w Prawie Moora. Co 18 miesięcy podwaja się moc obliczeniowa komputerów i w podobnym tempie rośnie liczba stron internetowych. Wkróce będzie ich więcej niż mieszkańców naszej planety. Nic dziwnego, sam mam ich kilkadziesiąt :) Coraz ważniejszym staje się więc temat historii domen internetowych. Jest sposób na to aby sprawdzić jak prezentowała się dana strona kilka a nawet kilkanaście lat temu (jeśli już wtedy pod danym adresem internetowym istniał jakiś serwis).

To przydatne narzędzie pozwala nam odbyć podróż w czasie. Co więcej, przyjrzeć się domenom, które zmieniły swojego właściciela lub zupełnie zmieniły swoją treść. Często wiele z tej dawnej treści znajdziemy  w archiwalnym zapisie strony.

http://web.archive.org

Zasada działania narzędzia jest bardzo prosta. Wystarczy w odpowiednie okienko wpisać adres internetowy interesującej nas domeny. W kilka sekund zobaczymy jak długa jest historia domeny. Odnośniki do zapisanej historii pojawiom się w postaci linków. Klikając na link… przenosimy się w czasie.

Miłych podróży!

Moc linków

styczeń 22nd, 2009

Jak mówi jedno z powiedzeń pozycjonera:”link to link”. Niby nic odkrywczego ale gdyby się bardziej zastanowić to czy rzeczywiście w tym powiedzeniu jest racja? Tak. Ale trzeba wziąć też pod uwagę, że link linkowi nierówny. Stąd bardzo często w wynikach wyszukiwania wyprzedzimy strony z 200k BL, tylko dlatego, że zadbaliśmy o to aby mieć silne linki.

Ale skąd mamy wiedzieć  czy nasz link jest silny? Powie o tym wiele parametrów tego linka, m.in. PR strony, z której pochodzi, liczba podstron, liczba i jakość (siła) linków linkujących do tej strony, tematyczność linka (temat strony linkującej związany z naszą stroną i słowami kluczowymi w linku), klikalność linka (czy link jest używany czy nie), wiek linka (im starszy tym lepszy), liczba linków wychodzących ze strony, która do nas linkuje.

To chyba najważniesze z parametrów, jakie należy wziąć pod uwagę w ocenie siły linka, choć nie jest wykluczone, że są też inne. Wszak Google nie dzieli się sekretami swojego algorytmu.

A teraz do rzeczy. Czyli do narzędzia, które chcę przedstawić, a z którego dość często korzystam właśnie przy ocenie siły linka. To narzędzie to:

http://www.linkdiagnosis.com

Oczywiście jak każde narzędzie nie jest ono doskonałe. Ale jakieś poglądowe informacje za jego pomocą otrzymamy. W ocenie siły linku bierze pod uwagę 2 elementy - PR strony oraz liczbę linków wychodzących ze strony. Oczywiście im mniej wychodzących tym większa siła każdego z linków na stronie i im wiyższy PR strony tym większa moc inka.

Jeśli tę diagnozę potraktujemy jako wyjściową i samodzielnie sprawdzimy przedstawione wyżej parametry wpływające na moc linka to już będziemy mieli spory zasób wiedzy na temat jego mocy.

Niech moc będzie z Wami.

Wycena linków

styczeń 14th, 2009

Wiele osób próbując podnieść nieco pozycję swojej strony w wyszukiwarkach takich jak Google wspomaga się kupowaniem linków. Linki można kupować wysyłając zapytanie bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za prowadzenie strony, na której link chcemy umieścić lub wyszukując interesujące nas oferty na róznego rodzaju forach i aukcjach. Tematem gdzie najlepiej kupować linki oraz gdzie i dlaczego nie należy kupować zajmę się także w najbliższym czasie. Teraz chciałbym przedstawić inny problem - ile wart jest link?

Tutaj z pomocą przychodzi ciekawy skrypt ze strony:

http://www.linkstore.pl/wycena.php

Jak zapewniają autorzy strony skrypt uwzględnia polskie realia i inne istotne czynniki.

I rzeczywiście wycena linków za pomocą tego skryptu wydaje się być bardzo zbliżona do ich faktycznej wartości. Oczywiście narzędzie to daje tylko pewien pogląd na wartość linka, biorąc pod uwagę PageRank strony, ilość i rodzaj linków znajdujących się na stronie, okres obecności serwisu w sieci, obecność w katalogu DMOZ i Yahoo, ilość zaindeksowanych podstron oraz ilość i jakość linków prowadzących do danej strony z innych stron.

Jak zapewniają twórcy strony skrypt ma też wykrywać strony posługujące się oszukanym PR (tzw. fake PR). Niestety nie jest w tym do końca skuteczny dlatego zachęcam mimo wszystko do ponownego sprawdzenia PR strony - choćby narzędziem omówionym uprzednio w artykule Prawdziwy Page Rank.

Poza tą drobną niedogodnością skrypt jest bardzo przydatny i sam często z niego korzystam oceniając wartość danego linka, więc i Wam polecam to użyteczne narzędzie.

Prawdziwy Page Rank

grudzień 26th, 2008

Jednym z narzędzi, z którego dość często korzystam jest ten prosty skrypt do sprawdzania Google PageRank stron internetowych.

http://moonsy.com/my-page-rank.php

Narzędziem tym sprawdzić można także podstrony.

W sieci jest wiele skryptów i stron na których możesz sprawdzić Page Rank, jednak duża część z nich nie jest odporna na różnego rodzaju oszustwa i manipulacje. W takich kombinacjach (zwanych z ang. Fake PR) najbardziej lubują się osoby sprzedające linki na Allegro.  Muszę przyznać, że sam 2-3 razy padłem ofiarą takiego wyłudzenia. No ale dzięki temu mam nauczkę - SPRAWDZAĆ. Zwłaszcza oferty linków PR5 na pół roku za 9.99pln.

Według mnie to najdokładniejszy dostępny skrypt sprawdzający PR. Tak więc warto mieć to narzędzie w swoim notesie. Polecam z czystym sumieniem.